Jaki kolor aparatu powinieneś mieć? Uda nam się zgadnąć jaki masz kolor oczu? Powinieneś nosić szkła kontaktowe czy okulary? Tak, istnieje kilka rodzajów majtek damskich, które są dostępne na rynku. Każdy typ majtek ma swoje własne cechy i korzyści, dlatego ważne jest, aby wiedzieć o nich, aby móc wybrać odpowiedni rodzaj dla siebie. Pierwszym rodzajem majtek są figi. Są one najczęściej wybierane przez kobiety, ponieważ są wygodne i łatwe w noszeniu. Z 10 lat temu kupiłam meble do sypialni, robione były na wymiar w jakiejś malej firmie. Nie wiem teraz co mną kierowało, ale kolor wybrałam dziwny - taki pomarańczowo brązowy, nie umiem znaleźć takiego koloru na wzorniku. Liczne rodzaje damskich majtek oferują paniom możliwość skorygowania pewnych niedoskonałości sylwetki. Jednym z nich są figi z podwyższonym stanem. Charakteryzują się one tym, iż ich górna krawędź zasłania nie tylko biodra, lecz również brzuch i talię. Dzięki temu te strefy kobiecego ciała wydają się smuklejsze, a fałdki Jaki masz na sobie kolor majtek. Jaki masz na sobie kolor majtek? To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać Jeśli masz zaplanowane cesarskie cięcie, warto zaopatrzyć się jeszcze przed porodem w specjalne majtki wielorazowe po cesarce. Jeśli planujesz rodzić naturalnie, możesz kupić jedną parę jednorazowych majtek po cesarskim cięciu, które wykorzystasz tylko i wyłącznie wtedy, gdy lekarz zdecyduje o zakończeniu porodu przez cesarskie Dobrze jest dużo o sobie wiedzieć. Nie tyle myśleć, że się wie, jakim się jest człowiekiem, co się lubi robić i w czym się jest dobry, ale móc te przypuszczenia potwierdzić. Skonfrontować w oparciu o rzetelne narzędzia wspomagające proces poznawczy. W odcinku #007 podcastu rozmawiałem z Dominikiem Juszczykiem o badaniach metodą Gallup'a. W odcinku #031 Marta Żurowska Zobacz 11 odpowiedzi na pytanie: 1.Na jaką narodowość wyglądasz 2.Jakie imię do ciebie pasuje. 3.Jaki według innych osób masz charakter. Czy przypominasz akąś aktorkę5.Jaki masz kolor oczu i włosów. 6.Czy jesteś brzydka czy może przeciętna? . Majtek – marynarz wykonujący proste prace związane z żeglugą i utrzymywaniem porządku na statku. Majtka nazywano także chłopcem okrętowym [2] albo pokładowym. Majtek spełniał najrozmaitsze posługi: mógł szorować pokład, klarować liny, pomagać kukowi czy przenosić wiadomości. Jaki kolor majtek do białej sukienki? Majtki pod białą sukienkę powinny być idealnie gładkie, leżące idealnie na sylwetce, nie wpijające się w ciało. Doskonałym wyborem będzie w tym kontekście bielizna bezszwowa, cięta metodą laserową. Koniecznie w prawidłowo dobranym rozmiarze - nie za ciasna i nie za luźna. Jakie majtki? sgh5Zjt. Największy koszmar życia. Stracić dziecko. Nie wiedzieć, co się z nim stało. Latami go szukać. Miliony nocy, które wyglądają podobnie. Są bólem, czekaniem, nadzieją. O takich historiach czytamy tylko w gazetach. Albo oglądamy je w filmach. Ja jestem tak blisko niej. I jest szansa na szczęśliwy finał. Po 25 lat… Już wiem, że wszyscy możemy pomóc. Zawsze. Kilka miesięcy temu zadzwoniłam do fundacji Itaka. Pisałam tekst o matkach, którym zaginęło dziecko. Po jakimś czasie dostałam odpowiedź. Na rozmowę zgodziła się Jola. Może nawet czułam się trochę rozczarowana, Tomek, syn Joli zaginął 25 lat temu. „Nie wiem czy są szanse na szczęśliwy finał”, powiedziała przyjaciółka, dziennikarka. Powołała się na badania Itaki: im dłużej od zaginięcia, tym szanse na odnalezienie mniejsze. A przecież ja, jak każda dziennikarka, chciałam mieć misję. A czy może być misja większa, niż pomoc w odnalezieniu dziecka? Jola na samym początku wyznała: „Przypadek? Wróżka mi kiedyś powiedziała, że mój syn odnajdzie się po 25 latach” Mówiła: „Przez te wszystkie lata czuję, że on żyje. I wiem, że znajdzie się przez przypadek, że to będzie wielkim cudem i czymś nieprawdopodobnym”. Gdy pięciolatek nie wraca do domu Pisząc o Joli i Tomku kilka miesięcy temu nie wiedziałam, czy w ogóle będzie finał tej sprawy. Pisałam przecież o matce, której życie wypełnione jest tęsknotą i nadzieją. Nie było tu happy end’u. Czułam jednak, że ta historia we mnie wrosła, że zostanie ze mną już zawsze. Kilka godzin rozmowy z matką, która straciła swoje dziecko 25 lat temu i która minuta po minucie potrafiła odtworzyć dzień zaginięcia swojego syna sprawiły, że płakałam razem z nią i czułam jej emocje na własnej skórze. Tomek zaginął w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach. Był marzec, 1990 rok, sobota. Jola poszła do pracy. „Nie wychodź mamo, proszę” pięcioletni Tomek zatrzymywał mamę przed wyjściem. Nie robił tego nigdy wcześniej. Jola do dziś mówi: „To był dziwny dzień”. W sklepie, w którym pracowała mało klientów. Czuła niepokój. „Krążyłam od drzwi do lady” – mówiła. Po pracy szybko pobiegła do domu. „Gdzie jest Tomek?” spytała męża. „Jeszcze chwilę temu gdzieś się tu kręcił”, odpowiedział. Ale na kolację Tomek nie dotarł. Nie dotarł nawet wtedy, gdy zapaliła się latarnia uliczna – ich umówiony znak, że powinien wracać do domu. Jola szukała syna całą noc. Miała nadzieję, że zasnął gdzieś zmęczony, może wpadł do jakieś dziury, nie miał już siły wołać o pomoc. Światła w domu paliły się do rana. Jola chciała pokazać Tomkowi, że ktoś na niego czeka. Sama siedziała przed domem całą noc, płakała. I myślała, że pęknie jej serce. Tak po prostu. Arch. prywatne SEN: Mamo, przecież ja żyję Tomka szukali niemal wszyscy mieszkańcy Dobrego Miasta, miasteczka położonego na Warmii. Płetwonurkowie przeszukali rzekę w pobliżu domu. Ale Tomka nie znaleziono. Przyśnił się jednak Joli, nagi, niesiony na drzwiach domu przez płetwonurków. Kiedy w tym śnie wzięła go na ręce i przytuliła, spytał, dlaczego szuka go w rzece, przecież on żyje. Poszukiwania trwały. Ale Tomka nigdzie nie było. Jakby zapadł się pod ziemię. Jedynym świadkiem w tej sprawie mógł być mały chłopiec, sąsiad, który tego dnia bawił się z Tomkiem. Jola rozmawiała z nim tylko raz. Usłyszała: „Tak, Tomek był u niego na podwórku, ale później odszedł z Panem z dużym wąsem w brązowo-burym płaszczu”. Nie, syn sąsiadów nie widział go nigdy wcześniej. Niestety rodzice chłopca nigdy później nie pozwolili go przesłuchać. To właśnie kilka tygodni po zaginięciu Tomka Jola odwiedziła wróżkę, starą Cygankę. „Tomek nie zginął, odnajdzie się” powiedziała Cyganka. Gdy Jola spytała kiedy, usłyszała, że może to być nawet po 25-ciu latach. Czy to, co mówiła wróżka, może się sprawdzić? Właśnie mija ćwierć wieku, wiele lat tęsknoty, smutku, czasu, kiedy Jola myślała, że nie uniesie ciężaru straty syna i czekania, które zdawało się nie mieć końca. Dwukrotnie chciała popełnić samobójstwo. Dziś mówi, że przed śmiercią chronił ją Tomek i myśl, że nie może jej zabraknąć, gdy on wróci. Jego ojciec już dawno na niego nie czekał. Pogrzebał syna w swoich myślach. Jola została sama ze swoją nadzieją i wiarą. Odeszła od męża cztery lata temu, opuściła dom, w którym tak długo czekała na powrót swojego dziecka. Wtedy, w maju mówiła mi, że najtrudniejsza jest dla niej samotność i że nie spocznie, dopóki nie odszuka Tomka. Tomasz Cichowicz w dniu zaginięcia Ciąg dalszy historii, która mogłaby nie nastąpić, ale następuje… Opisywałam historię Joli myśląc o tym, jak niewyobrażalna siła potrafi tkwić w matce, jaką odwagę i nadzieję może nieść miłość do dziecka pomimo ogromu przeżytego cierpienia. Rozmowę z Jolą skończyłam słowami: „Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się usłyszymy, może w zupełnie innych okolicznościach”. Wiedziałam, że Jola i Tomek na długo we mnie zostaną. Ale nie wiedziałam, że będzie ciąg dalszy ich wspólnych losów. Tylko jak tu mieć nadzieję, że dziecko, które zaginęło w wieku pięciu lat nadal żyje? Że zostało uprowadzone, choć nigdy nikt nie trafił na trop porywaczy? Przyjaciółka: „Ewa, to niemożliwe, żeby on przeżył”, mąż: „A gdyby nawet przeżył, przecież może nie mówić po polsku, może został wywieziony za granicę”. Tak, to głos rozsądku. Ale jest jeszcze jeden głos, ten w środku, który mi też mówił – a może jednak, a może się uda, może trzeba mieć nadzieję. Zwłaszcza, że zasięg reportażu przerósł moje oczekiwania. Tekst się niósł, ludzie dopytywali o dalsze losy Joli i Tomka. Tylko, że wtedy dalszych losów nie było. Oprócz kilku maili ze zdjęciami mężczyzn podobnych do syna Joli, które sprawdzałam z drżącym sercem i emocjami, które nie pozwalały mi spać… Za każdym razem okazywało się, że to nie on. A później wszystko ucichło… Na chwilę, na kilka miesięcy. I wtedy dostałam na Facebooku wiadomość z profilu nazwanego „Zaginiony Tomasz Cichowicz”. Zamarłam. Tak poznałam Iwonę. Kobietę, która bez reszty zaangażowała się w poszukiwania Tomka. Kiedy dziś ją pytam, dlaczego postanowiła pomóc obcej kobiecie, przecież nie znała ani Joli, ani Tomka, przeczytała jedynie artykuł. – To było tak napisane, że kiedy skończyłam, poczułam, że on żyje… Miałam w sobie przekonanie, że uda się go odnaleźć. Nie dawało mi to spokoju – mówi Iwona mieszkająca na stałe w Wielkiej Brytanii. To ona stworzyła profil na społecznościowym portalu, znalazła kontakt do mamy Tomka, zgromadziła wokół siebie setki osób gotowych pomóc w odnalezieniu chłopca, który zaginął 25 lat temu. – To oni tłumaczyli artykuł i informacje o Tomku na wiele języków. Udostępniali to na stronach, o których istnieniu nawet ja wtedy nie wiedziałam – wspomina Iwona. Były momenty, kiedy myślała, że się udało. Wciąż przychodziły zdjęcia mężczyzn, na podstawie których można by sądzić, że to Tomek. Podobieństwo bywało uderzające. Jednak za każdym trop okazywał się nietrafiony. Jola patrzyła na zdjęcie i mówiła: „To nie on”. – Czułam to – tłumaczy dzisiaj. Towarzyszyłam Iwonie w poszukiwaniach. I myślałam o tym, jak wielkie serce trzeba mieć, by bezinteresownie poświęcać swój czas na poszukiwanie syna nieznanej kobiety. Jola z Iwoną zaprzyjaźniły się i dzisiaj myślę, że wsparcie, które Jola otrzymała od obcej przecież osoby, z którą nigdy nie spotkała się twarzą w twarz, to wartość nieprzeceniona całego zamieszania, które po publikacji reportażu powstało. Ktoś teraz pomyśli: „I co, finałem historii zaginionego syna jest przyjaźń dwóch kobiet?”. Nie! Być może jesteśmy blisko finału. Znaleziono mężczyznę. Jola myśli, że to mógłby być jej syn. Pierwszy raz tak poczuła: – Pamiętam ten moment, kiedy Iwona przysłała mi sms-a. Napisała: „Spójrz proszę na te zdjęcie i napisz mi, co czujesz, bo to bardzo ważne”. Spojrzałam w oczy tego chłopca. I pomyślałam: „To on”. Nie potrafię tego wytłumaczyć, widziałam masę zdjęć, wszędzie doszukiwałam się podobieństw. Ale ten jeden raz poczułam piorun przeszywający serce. Musiałam usiąść, to było coś potwornego. I słowa które rozbrzmiewały mi w głowie: „Matko Boska, Tomek…”. Nie patrzyłam na brodę, uszy, nos. Tylko w oczy. I nie potrafię wytłumaczyć emocji, które się we mnie pojawiły. To zdjęcie ja też dostałam. Od Iwony, z informacją, że Jola pierwszy raz po 25. latach poczuła, że to może być jej syn. Tak, Jola mówiła, że jej syn znajdzie się przez przypadek. Czy ktoś przypadkowo stworzył profil na Facebooku z fałszywym nazwiskiem mężczyzny tylko po to, by nam pokazać jego zdjęcie. Link do tego fikcyjnego profilu otrzymała Iwona. Pięć zdjęć mężczyzny, bardzo podobnego do Tomka. Amerykanina, obok którego na zdjęciu stoi prezydent Stanów Zjednoczonych. I nic więcej. Żaden podany w profilu Warner Douglas nie pojawiał się obok prezydenta. Stał tam Ryan, którego prawdziwe imię i nazwisko w końcu ustaliłyśmy. Te oczy, w które spojrzała Jola należą do bohatera narodowego USA. Mężczyzny, który w czasie wojny w Afganistanie wziął udział w bohaterskiej walce, w której odniósł wiele ran, w której zginęli jego koledzy. To mężczyzna, który odbierał odznakę od Baracka Obamy. Z którym przeprowadzano setki wywiadów i napisano wiele artykułów. Czy to ten cud i wyjątkowość sytuacji, o której mówiła Jola? Z Iwoną spędziłam długie wieczory i noce przy szukaniu jakichkolwiek informacji o rodzinie i dzieciństwie Ryan’a. Znalazłyśmy wypowiedź jego babci o trudnym dzieciństwie chłopca. Kiedy okazało się, że Ryan ma przyrodniego brata, który jak on nie nosi tego samego nazwiska co rodzice, zaczęłyśmy zastanawiać się. czy Ryan nie został adoptowany. Porównywałyśmy zdjęcia jego rodziców z nim samym szukając podobieństw. Nie wiedziałyśmy, co robić. To trochę tak, jak zatrzymać się na 10 metrów przed metą, kiedy myślisz, czy uniesiesz to, co jest za nią. Ustaliłyśmy miejsce jego pracy, wysłałyśmy maile i wiadomości na FB, nie mogąc znieść oczekiwania. I cisza. Tak bardzo się przedłużająca. Iwona próbie kontaktu z Ryan’em poświęciła niemal całą swoją energię. – Schudłam – śmieje się. Interpol zgodził się zająć całą sprawą. Sprawdzić DNA rodziców zaginionego Tomka i porównać z DNA Ryan’a. I nagle on się odezwał pytając Iwonę: „Kim Wy jesteście”. Iwona opisała mu całą sytuację od początku mówiąc, że zależy jej na ustaleniu, czy to on nie został porwany 25 lat temu. Wystarczy, żeby powiedział, jaką ma grupę krwi i sprawdził, czy ma bliznę po wycięciu wyrostka robaczkowego, taką jaką miał Tomek. Iwona poprosiła jeszcze o przesłanie zdjęć z dzieciństwa. Ryan odpowiedział, że poszuka zdjęć i… wyłączył się. Minęły dwa tygodnie. Jola nie sypia. – Czasami sobie myślę, że się pomyliłam, że może to złudzenie czasu. Powtarzam sobie, że to może nie być tak, jak sobie myślę… Ale skąd wzięło się to uczucie, kiedy spojrzałam w jego oczy? Martwi mnie, ciekawi, trochę intryguje, dlaczego on zapytany o grupę krwi i bliznę nie dał jednoznacznej odpowiedzi. Rozmawiając kilka dni temu z Jolą zdałam sobie sprawę z jeszcze jednej rzeczy. Dopiero teraz zrozumiałam, co znaczy, że ona nie zazna spokoju, dopóki go nie odnajdzie. Ona chce tylko wiedzieć, że jej syn żyje, że ma szczęśliwe życie i by on miał świadomość, że gdzieś jest kobieta, która kocha go całym sercem, która tęskni i która nigdy nie pogodziła się z jego zaginięciem, i nie zamierza poprzestać w poszukiwaniach. – Którejś nocy, kiedy nie mogłam spać, pomyślałam: „A co, jeśli te badania DNA się nie potwierdzą?”. Przecież tak naprawdę zaingerowałam w czyjeś życie, nie mam prawa go nikomu niszczyć. I ta obawa, że to może nie być Tomek, we mnie jest i rozwala mnie od środka. I tak naprawdę, kiedy pomyślę, ile mogę skrzywdzić osób po drodze… – mówi Jola. Nie mogę napisać, że to już szczęśliwy finał, choć bardzo bym chciała. Wiem, że sprawą interesuje się coraz więcej osób, także inni dziennikarze. Sprawa Joli i jej syna robi się coraz głośniejsza. Zastanawiam się, co ja bym zrobiła na miejscu Ryan’a. Gdybym miała inną grupę krwi i brak blizny po wycięciu wyrostka, może napisałabym, że bardzo mi przykro i nie jestem osobą, której szukacie… A jeśli blizna i krew by się zgadzała – pewnie potrzebowałabym czasu, by się z tą myślą i emocjami jej towarzyszącymi oswoić. Wierzę, że zaraz się okaże, że Tomek się znalazł. Wierzę. Ja, jego mama, i Iwona, przypadkowa osoba, która tak pomogła. Ale największa moc jest w czymś innym. To jak wiele setek tysięcy osób zidentyfikowało się z Jolą. Matką poszukującą dziecka. Ilu ludzi udostępniło mój tekst, dopytywało, co może zrobić. Proszę jeszcze raz, jak kiedyś. Udostępniajcie. I historię Tomka, i historię każdej cierpiącej matki. Czy to dziecka chorego czy zaginionego. To jest niewyobrażalne, jak wiele od nas zależy. Ja już to wiem. A wy? Dziękuję! Co kolor bielizny mówi o kobiecie? Okazuje się, że więcej niż można było o wyborze barwy stanika nie jest przypadkowa. Zdradza nasz charakter, osobowość i to, jakie jesteśmy w łóżku. Psycholog Donna Dawson zwróciła uwagę na zależność pomiędzy kolorami bielizny, a typem osobowości. Badania wykazały, że kobiety wybierają staniki o charakterystycznej dla siebie barwie. „Kolory ciepłe noszone bezpośrednio na ciele (czerwony, pomarańczowy, żółty), wywołują uczucie podniecenia i mogą podnieść ciśnienie krwi, tętno i przyspieszyć oddech” mówi Dawson zwraca także uwagę na coraz większą popularność bielizny w kolorze cielistym. „Cielisty biustonosz oznacza, że jego właścicielka jest osobą naturalną, pozbawioną sztuczności. Kobiety noszące taką bieliznę są zrelaksowane i nie mają nic do ukrycia.” Według wszelkich prognoz, moda na naturalność szybko się nie skończy, aż o 38% wzrosła liczba sprzedaży cielistej bielizny. 72% kupowanych przez kobiety kompletów jest właśnie w takim odcieniu. W zestawach„nude” pokazały się ostatnio Eva Mendes i Katy co z innymi kolorami? Kobiety noszące czerwoną bieliznę są namiętne i energetyczne. Panie w czerwieni nie są nieśmiałe, wiedzą czego chcą. Miewają zły humor i czasem dramatyzują, ale to część ich pełnej pasji osobowości. Panie wybierające klasyczną czerń są silnymi indywidualistkami. To eleganckie kobiety o bardzo subtelnym słodkie biustonosze są dla łagodnych romantyczek, które mają wielką potrzebę miłości. Właścicielki różowej bielizny są kobiece, zmysłowe i nigdy nie przejmują inicjatywy. Białe komplety wprawdzie świadczą o niewinności, ale noszące je panie są otwarte na propozycje i chętnie się uczą. Bywają nieśmiałe, ale najczęściej to tylko pozory. A jakie są kobiety w stanikach w panterkę, zecerkę i inne wzorki? Na ten temat badań naukowych brak!Wiadomo natomiast, że w eleganckiej i dobrze dobranej bieliźnie tkwi pewna tajemnica. Sprawia ona, że po jej założeniu każda kobieta czuje się piękna i staje się bardziej intrygująca. Jak to się dzieje? Badania pokazały, że kobiety, które noszą ładną bieliznę czują się pewniej, tym samym wydają się atrakcyjniejsze dla otoczenia. Warto poświęcić dodatkowy czas na odpowiedni dobór bielizny w chwilach zwiększonego stresu, takich jak egzamin czy rozmowa kwalifikacyjna. Takie sytuacje wymagają od nas określonego stroju, który zazwyczaj nie wyraża naszej osobowości. Kobieta, która czuje się atrakcyjnie jest jednocześnie bardziej świadoma swoich zalet i automatycznie przyciąga uwagę innych osób – dodaje ekspertka. Psychologowie zaobserwowali, że najwięcej odwagi dodaje czerwony. Dlatego w szczególnych sytuacjach, zdecyduj się na bieliznę w tym kolorze. Jeśli wybierasz się na pierwszą randkę, postaw na coś naprawdę eleganckiego. Nawet jeśli bielizna pozostanie widoczna tylko dla Ciebie, sprawi, że nabierzesz pewności siebie. Pamiętaj, że aby podobać się innym, musisz najpierw spodobać się sobie. Sama świadomość, że masz na sobie piękny komplet bielizny sprawi, że poczujesz się niezwykle kobieco!Bielizna na Mikołaja? Taki prezencik z pewnością ucieszy każdą kobietę. Pomysł bombowy, ale od czego zacząć.. Może koszulka, komplecik, ale jaki rozmiar…, jaki kolor, wzór..Kluczem do kupienia odpowiedniego rodzaju bielizny jest wybranie stylu, który najlepiej pasuje do budowy oraz ukryje niedoskonałości, a także podkreśli Mały biust: nie wybieraj modeli, które mają bardzo duży dekolt i przyciągają wzrok do biustu. Modele z falbanką, koronką lub marszczeniem przy dekolcie dają wrażenie pełniejszych Brak talii: wybieraj modele, które mają wyraźnie oddzieloną linię bioder od linii biustu – da to wrażenie zaokrąglonej figury i talii. Świetnym rozwiązaniem są koszulki w stylu baby-doll lub koszulki z rozcięciami na Zaokrąglony brzuszek: wybieraj modele, które zakrywają okolice brzucha. Nie wybieraj koszulek baby-doll oraz kompletów, które mają krótkie, odsłaniające brzuch koszulki. Haleczki powinny mieć długość, która zakryje środek i przyciągnie uwagę do górnej części (szyja, ramiona i biust) i do nóg. Polecane nieprzeźroczyste i nie połyskliwe Szerokie biodra: unikaj mocno wyciętych stringów jak plagi! One sprawią, że to, co duże będzie wyglądało na duże. Zamiast tego wybieraj figi tanga lub szorty, które zakryją i pomniejszą optycznie Masywne uda: unikaj dopasowanych rzeczy w okolicy ud. Wybieraj koszulki baby-doll, których dół jest luźny oraz koszulki i haleczki, które mają rozszerzającą się ku dołowi spódnicę, co sprawi wrażenie, że to haleczka jest szeroka, a nie Krótkie nogi: noś pasy do pończoch lub figi mocno wycięte z wysoką talią i w ciemnych kolorach, co optycznie wyszczupli i wydłuży nogi. Unikaj jasnych kolorów, które będą akcentować nogi. Zwracaj uwagę na króciutkie haleczki – im więcej nóg pokażesz tym dłuższe się one – często określają atmosferę oraz nastrój:1. Różowy – to ulubiony kolor bielizny większości ludzi. Słodki i kobiecy, bardzo romantyczny Biały – również bardzo popularny kolor, zwłaszcza na ślubne okazje. Oznacza niewinność, czystość i Czarny – kolor wyszczuplający. Ponadczasowa elegancja i zmysłowość. Mocny, uwodzicielski i seksowny Czerwień – ognista namiętność! Intensywny, emocjonujący kolor, świetny na specjalne Fiolet – kolor przepychu. Rzadki w naturze i to sprawia, że jest wyjątkowy. Po części jest romantyczny i kobiecy, a także posiada nutkę Niebieski – kolor uspokajający, relaksujący oczy i umysł. Mówi się, że ludzie są bardziej twórczy i produktywni pracując w niebieskich Zielony – również kolor relaksujący oraz symbolizujący płodność. Dość rzadko jednak spotykamy bieliznę w tym wzorów, subtelne kolory, koronkowe wykończenia czy delikatność? W ofertach sklepowych istnieje taka masa propozycji, że z pewnością każda z nas znajdzie dla siebie coś wyjątkowego…Zobacz również:Jakie prezenty lubią dostawać Polacy?Jak często zmieniać bieliznę?Jak dobrać bieliznę do swojego typu urody? Poradnik AxamiJak natychmiast wyszczupleć? Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał . Odpowiedz na 10 przypadkowych pytań, a my zgadniemy jaki kolor majtek masz na sobie! Odpowiedz na 10 przypadkowych pytań, a my zgadniemy jaki kolor mają Twoje majtki! Nie wierzysz? Sprawdź! Libby • 5 lat temu • #bielizna #czyzgadniemy #humor #kolory #majtki #ubranie Libby Odpowiedz na 10 przypadkowych pytań, a my zgadniemy jaki kolor majtek masz na sobie! Odpowiedz na 10 przypadkowych pytań, a my zgadniemy jaki kolor mają Twoje majtki! Nie wierzysz? Sprawdź! 677 635 Rozpocznij quiz