https://www.facebook.com/events/2250179861854539/?acontext=%7B%22source%22%3A%2229%22%2C%22ref_notif_type%22%3A%22event_profile_plus_create%22%2C%22action
Ile zwierzę może wytrzymać? Przez człowieka! To człowiek który ma rozum, emocje! Już brak słów na takich ludzi. Brak określenia. Jak można świadomie
https://www.facebook.com/stories/1751660138227039/UzpfSVNDOjEwMTUxNTU4OTk1MTg4MTg=/?view_single=1&source=shared_permalink
Zobaczyłem to zdjęcie i mnie wstrząsnęło. Jest rok 1918, to żołnierze oddający hołd 8.000.000 koniom, które zginęły podczas I wojny światowej
NIE DLA BANDYTÓW MALTRETUJĄCYCH ZWIERZĘTA!!! / NOT FOR THUGS WHO HURT ANIMALS! Przypominamy Regulamin : NIE DLA BANDYTÓW MALTRETUJĄCYCH ZWIERZĘTA!!! 1. Wchodzisz na grupę na własną
NIE ZABIJAJ PSZCZOŁY! To jest pszczoła , która w tym czasie pojawia się w ogrodach. Nazywa się pszczoła Xylocope, po polsku Zadrzechnia fioletowa.
W zależności od sytuacji, z jaką mamy do czynienia, powinniśmy się zachować w określony sposób. Nie zawsze bezpośrednia reakcja jest niezbędna. Czasem wystarczy zawiadomić stosowne instytucje. Pamiętajmy, że wszystkie formy znęcania się nad zwierzętami są niedopuszczalne. Maltretowanie zwierząt to wciąż zjawisko bardzo
Bardzo prosimy nie dublować postów, nie umieszczać informacji nie aktualnych, nie sprawdzonych, to powoduje bałagan na tablicy i spycha potrzebujące zwierzaki na dalszy plan.
Nie jestem stanie już sama oddychać. 24 godziny na dobę muszę być przypięta do respiratora. Ile jeszcze wytrzyma moje ciało? Bez operacji kręgosłupa nie mam zbyt w NIE DLA BANDYTÓW MALTRETUJĄCYCH ZWIERZĘTA!!! / NOT FOR THUGS WHO HURT ANIMALS! Przypominamy Regulamin : NIE DLA BANDYTÓW MALTRETUJĄCYCH ZWIERZĘTA!!!
Transfer informacji w facebookowej grupie "Nie!!! dla bandytów maltretujących zwierzęta". Diagnoza stanu obecnego i: wariant tytułu: Information transfer in the Facebook group “No !!! for bandits abusive to animals”. Diagnosis of the present condition and proposal for improvement. autor: Dudzik Pamela: recenzent: Babik Wiesław , Cisek
PvPz. Zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami nie przyniosło żadnych rezultatów. Nie zmniejszyła się liczba przestępstw przeciwko zwierzętom, a sprawcy tych czynów najczęściej pozostają bezkarni. Sebastian L. z Kudowy-Zdroju zastrzelił dwa bawiące się na łące psy, golden retrievery. Tak po prostu, dla rozrywki. I z pełną premedytacją – bo kiedy zobaczył psy bez właścicieli, najpierw zadzwonił do swojego kolegi, przewodniczącego Koła Łowieckiego Granica i zgłosił, że idzie na polowanie. Potem pojechał do domu, po strzelbę i 14-letniego syna. Wrócił i na oczach dziecka urządził sobie safari. Do każdego z psów oddał po dwa strzały. Świadkowie zeznali, że zwierzaki nie były agresywne. Mieszkały w tej okolicy i często je widywali. Sąd w styczniu skazał myśliwego na 2 tys. zł grzywny oraz 3 tys. zł nawiązki, w części zwolnił go także z kosztów sądowych. Nie orzekł przepadku broni, którą dokonano przestępstwa, mimo że wnioskował o to nie tylko oskarżyciel posiłkowy, organizacja Ekostraż, ale także prokurator. Sędzia wyraził nadzieję, że nałożona kara grzywny spowoduje, iż oskarżony zastanowi się następnym razem i nie użyje broni w analogicznej sytuacji. Zaledwie kilka minut później obrońca oskarżonego oświadczył, że myśliwy w dalszym ciągu uważa, że postąpił słusznie. – Składamy apelację – mówi Dawid Karaś z Ekostraży, organizacji, która jest oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie. – Zanim on znowu zastrzeli komuś psa. Ze szczególnym okrucieństwem Sebastian L. zapewne uważa, że miał pecha. Większość sprawców przestępstw przeciwko zwierzętom w ogóle nie trafia na salę sądową. – Zaledwie w 19 proc. spraw sporządzany jest akt oskarżenia – mówi Dawid Karaś. Tak wynika z monitoringu organów ścigania i sprawiedliwości, jaki Ekostraż prowadzi w ramach projektu „Niech zwierzęta mają prawa”. Statystyki MSW za 2014 r. mówią o 2,2 tys. wszczętych postępowaniach, w wyniku których stwierdzono popełnienie przestępstwa w 1,5 tys. spraw. Zarzuty postawiono 818 sprawcom, co oznacza, że prawie dwie trzecie umorzono lub nie stwierdzono znamion czynu zabronionego. Ale jest jeszcze gorzej: dane MSW nie uwzględniają odmów wszczęcia postępowania. A tych jest równie dużo co umorzeń. Myśliwi, którzy oskórowali żywego jeszcze jelenia, postrzelonego w trakcie legalnego polowania, także do sądu nie trafili. Chociaż policja dostała film, na którym widać, jak mężczyźni kopią ranne zwierzę, a gdy jeleń wierzga, zamiast go dobić, zaczynają z niego zdejmować skórę. Pierwsze nacięcia przy pysku – a wszystko nakręcone telefonem przez nieletniego, prawdopodobnie syna jednego z myśliwych. Chłopak pochwalił się makabrycznym doświadczeniem na YouTube. Postępowanie jednak umorzono. Organizacja Ludzie Przeciw Myśliwym, która wnioskowała w tej sprawie, zaskarżyła decyzję prokuratury do sądu. Który, opierając się na opinii biegłego, uznał, że umorzenie było zasadne. Biegły stwierdził, że „zwierzę jeszcze żyło, ale było w agonii”. I dalej: „możliwe, że świadomość zwierzęcia była bardzo ograniczona”, a w związku z tym „nie można jednoznacznie stwierdzić, czy odczuwało ból”. Jeżeli już uda się doprowadzić do postawienia zarzutów i przepchnąć sprawę do sądu, wyroki jednych oburzają, innych rozśmieszają. Znowelizowana pięć lat temu Ustawa o ochronie zwierząt przewiduje za znęcanie się nad zwierzęciem karę do dwóch lat więzienia. A gdy sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem – nawet do trzech lat pozbawienia wolności. Najczęściej jednak sądy orzekają wyroki w zawieszeniu lub tylko kary finansowe, w dodatku nie najwyższe. – Wyrok więzienia z zawieszeniem nie jest żadną karą, bo nawet jeżeli sprawca popełni podobny czyn w okresie zawieszenia, to nie stanie tak szybko przed sądem – mówi Dawid Karaś. – Postępowania ciągną się latami. Pierwszą bezwzględną karę pozbawienia wolności zasądził w grudniu 2012 r. sędzia Konrad Gwoździewicz, któremu po tej sprawie miłośnicy zwierząt na portalu społecznościowym założyli specjalny fanpage z podziękowaniami. Skazał mieszkańca Oświęcimia na rok pozbawienia wolności, dokładając 10-letni zakaz posiadania zwierząt, za to, że z premedytacją wyrzucił swojego psa, maleńkiego yorka, przez okno, na betonowy chodnik. To, że wyrzucał po pijanemu, nie było dla sędziego okolicznością łagodzącą. A niestety, zazwyczaj pijani dręczyciele zwierząt mogą liczyć na większą wyrozumiałość. Jak zapewne będzie w przypadku Mieczysława K. z Pławna (gmina Strzelin), który pobił swojego psa deską pełną gwoździ. Sąd podczas rozprawy przyjął opinię biegłego, że mężczyzna w chwili zadawania ciosów zwierzęciu był niepoczytalny, ponieważ był pod wpływem alkoholu. Oznacza to, że można zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Trzeba wyjątkowo okrutnego czynu, by sąd zdecydował się zamknąć w więzieniu oprawcę (więzienia przepełnione i sędziowie mają tego świadomość). Kogoś takiego jak student z Wrocławia Damian P., który koty, szczury i kury prał w pralce albo piekł żywcem w piekarniku. Sąd uznał, że tylko izolacja od społeczeństwa jest właściwą karą. I gwarancją, że sadysta nie zrobi nikomu krzywdy. Damian P. został skazany na dwa lata. O surowej karze prawdopodobnie zadecydowało to, że ofiar chłopaka było więcej i że torturował je dla przyjemności. Bo kiedy 17-letni Kamil L. z premedytacją skatował niespełna rocznego szczeniaka (chłopak bił zwierzę, kopał, przypiekał), dostał dwa lata w zawieszeniu na pięć i 500 godzin pracy w schronisku dla zwierząt, a sąd apelacyjny uznał, że to zbyt surowo, zmniejszył karę i uchylił nakaz pracy w schronisku. – Po pięciu latach od znowelizowania ustawy wyraźnie widać, że zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami nie odniosło wielkiego efektu – mówi Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! Akcja Dla Zwierząt. – Nawet jak ktoś dopuści się czynów makabrycznych, np. podpalenia kota żywcem, wydłubania mu oczu, to dostaje karę w zawieszeniu. Kilka pojedynczych sukcesów, dosłownie wyszarpanych na salach sądowych przez organizacje zajmujące się ochroną zwierząt, to za mało, by mówić o poprawie sytuacji. Widać to w statystykach Ministerstwa Sprawiedliwości. W 2010 r., przed nowelizacją ustawy, sądy skazały 570 sprawców przestępstw wobec zwierząt. Z czego 246 na kary pozbawienia wolności, ale kar bezwzględnych, czyli bez zawieszenia, było tylko 36. Cztery lata później skazanych zostało 571 osób, 309 na karę więzienia, z czego bez zawieszenia tylko 32. Za kraty trafiają zatem nieliczni. Często sprawcy kilku przestępstw. Kaci zwierząt, którzy z tym samym okrucieństwem znęcają się nad swoją rodziną. A niekiedy jest to zupełnie inna kategoria czynu. Tak było w przypadku Karola Urygi, który swojego psa skazał na śmierć głodową, przywiązując go do kaloryfera. Gdy do mieszkania weszła policja, szukając narkotyków, znalazła zmumifikowane zwłoki, wciąż przytroczone do grzejnika. 29-letni mężczyzna usłyszał karę ośmiu miesięcy więzienia za zabicie zwierzęcia w tak okrutny sposób (biegli stwierdzili, że agonia trwała kilkanaście dni) i sześciu miesięcy za narkotyki. Sąd zezwolił także na ujawnienie wizerunku i nazwiska. Kary dla oprawców W dodatku znienawidzone przez obrońców zwierząt „zawiasy” to już przeszłość. Nowelizacja Kodeksu karnego z lipca ubiegłego roku obliguje sędziów do stosowania kar wolnościowych – grzywien, nawiązek, kar ograniczenia wolności, obowiązku pracy. Jednocześnie wprowadzono ograniczenie w możliwości zawieszenia kary pozbawienia wolności – wcześniej można było zawieszać kary pozbawienia wolności w wymiarze do lat dwóch, obecnie tylko do roku. Co więcej, z praktyki sądowej ostatnich miesięcy wyraźnie widać, że rzadziej orzekane są (w przypadkach spraw mniejszej wagi, a za takie w polskim wymiarze sprawiedliwości uchodzą przestępstwa przeciwko zwierzętom) kary pozbawienia wolności. A z całego arsenału kar wolnościowych sędziowie najczęściej wybierają finansowe. Bo ograniczenie wolności czy obowiązek pracy na rzecz stowarzyszenia działającego na rzecz ochrony zwierząt nakładają na organy ścigania i wymiar sprawiedliwości dodatkowe obowiązki. Trzeba przecież tego pilnować. – To nie ma większego sensu – twierdzi prof. Andrzej Elżanowski. – Wszyscy wiemy, że nie surowość kary, a jej nieuchronność jest istotna. Poza tym zwierzęcy kaci najczęściej wygrywają z nami w prokuraturze i na policji. To prawdziwe wąskie gardło. A żeby to zmienić, trzeba inaczej zdefiniować przestępstwo, zamiast „znęcania”, które implikuje świadomy zamiar sprawcy, zapisać w ustawie np. „niehumanitarne traktowanie”. Dlatego część organizacji prozwierzęcych opowiada się za dalszym zaostrzeniem kar dla oprawców. Pod petycją do Sejmu podpisało się już ponad 100 tys. internautów. Surowsze kary postulują też autorzy kolejnej nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt z Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Nowelizacja jest szeroka i proponuje radykalne zmiany. Jak choćby zakaz uboju rytualnego, hodowli zwierząt na futra, wykorzystywania dzikich zwierząt w pokazach cyrkowych, prowadzenia schronisk przez biznesmenów czy wprowadzenie powszechnego obowiązku chipowania oraz definicji psa i kota rasowego, po to by zlikwidować tzw. pseudohodowle, co nie udało się przy poprzedniej nowelizacji. Nowelizacja w Sejmie zdominowanym przez PiS ma spore szanse. Wielu polityków tej partii ma poglądy zdecydowanie prozwierzęce, jak choćby wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który jeszcze w kampanii deklarował chęć zaostrzenia kar za znęcanie się nad zwierzętami, czy wiceminister kultury Krzysztof Czabański. W projekcie poselskim nie ma mowy o „świadomym znęcaniu”. Wykreślono przymiotnik. Jednak prof. Elżanowski twierdzi, że to nie wystarczy. Bo dziś sytuacja wygląda tak, że właściciel wychudzonego, zaniedbanego, nieleczonego zwierzęcia nie będzie miał postawionych zarzutów. Policja za dobrą monetę przyjmuje wyjaśnienia o niewiedzy czy braku pieniędzy. – Coraz częściej w takich przypadkach rezygnujemy z zawiadamiania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa – mówi Dawid Karaś. – Bo jak złożymy doniesienie, a organy ścigania uznają, że nie popełniono przestępstwa, to taki człowiek dostaje potwierdzenie, że postępuje właściwie. Ale to się musi zmienić. Nie ma w Polsce obowiązku posiadania zwierząt, jak ktoś nie ma pieniędzy na to, by zapewnić zwierzęciu dobrostan. Policja i prokuratura nie dopatrzyły się np. znęcania w tym, że myśliwy przez 18 lat przetrzymywał dzika, tresując na nim swoje i kolegów myśliwych psy, by wyrobić w nich agresję. Pokąsanego i znerwicowanego staruszka co prawda mu odebrano i umieszczono w Pogotowiu Leśnym w Mikołowie, ale na myśliwym ciąży wyłącznie zarzut bezprawnego przetrzymywania zwierzyny łownej. A to wciąż wykroczenie, nie przestępstwo.
W Polsce coraz częściej dochodzi do popełniania przestępstw związanych ze znęcaniem się nad zwierzętami. Przypadki które udaje się udokumentować w wielu przypadkach są wstrząsające i niezrozumiałe dla przeciętnego człowieka, a co dopiero dla miłośnika zwierząt. Wielkość narodu i jego postęp moralny można poznać po tym w jaki sposób obchodzi się on ze swymi zwierzętami ” Mahatma Gandhi To niewiarygodne jak ludzie potrafią być okrutni…16 /10/ 2019 mieszkaniec Opolszczyzny zabił swojego psa i powiesił go na drzewie. Tego, co zrobił się nie wypierał. Policjantom powiedział, że ze swoim psem mógł zrobić, co mu się KRAJENKA pow. złotowski, woj. wielkopolskie: „Liczne uszkodzenia skóry na łapach, brzuchu i grzbiecie, wyglądające jak rany postrzałowe. Wyczuwalne śruciny w okolicy miednicy. Zdjęcie RTG: złamana kość piszczelowa lewa, strzałkowa prawa, złamany mostek19/10/2019 INOWROCŁAW -straż miejska w Inowrocławiu otrzymała zgłoszenie w sprawie dwóch psów przywiązanych sznurkiem do drzewa na niezabudowanej działce przy ulicy CEDYNIA (pow. gryfiński, woj. zachodniopomorskie):pracownicy drogowi znaleźli psa. Zwierzę było przywiązane łańcuchem do drzewa i znajdowało się w popełnia zbiorowe samobójstwo. Nie zabijajcie moich dzieci! Słuchajcie Grety celowo rozjechał psa, wszystko nagrał telefonem. Szczeniak znaleziony na ulicy. Ktoś go podpalił …Oprawca połamał kotce tylne nogi, musiał strzelać z bliskiej odległości…Zabił psa młotkiem. Tłumaczył, że zwierzę niszczyło mu meble w domu. Psa powiesił na drzwiach od stodoły. Ktoś bestialsko zabił psa, wcześniej odciął mu łapy. Zabił psa drewnianym kołkiem… 7 / 10/ 2019 , człowiek spacerujący z psem odkrył tę potworność. Jakiś zwyrodnialec powiesił psa na miało miejsce w woj. mazowieckim, wieś Plec (gmina Wieniawa / powiat Przysucha )Wystarczy spojrzeć na te zdjęcia .Pies umierał w cierpieniach, godzinami, dniami…FUNDACJA MONDO CANE SKŁADA ZAWIADOMIENIE O PRZESTĘPSTWIE, będzie uczestniczyć w czynnościach. 17 października 2019 KOLEJNE POWIESZONE PSYPstrągi -Gniewoty (pow. zambrowski, woj. podlaskie): odkryto przypadek niebywałego barbarzyństwa względem zwierząt. Na jednej z posesji natrafiono na powieszone na sznurze zwłoki dwóch psów. Wolontariuszka fundacji MondoCane zgłosiła sprawę na policję, dopilnowała czynności na miejscu, psy zostały zabezpieczone do sekcji, na miejscu była technika wilka. Dlaczego Miko i Kosy musiały zginąć cz należały do właściciela posesji, a ich zabicie było chyba sposobem na rozrywkę podczas kilkudniowej libacji. Prawdopodobnie ,nie zrobił tego ich już wytypowani podejrzani o to MONDO CANE SKŁADA ZAWIADOMIENIE O PRZESTĘPSTWIE !!! będzie uczestniczyć w czynnościach. Nie ma dnia bez takich doniesień…. Kierowca celowo rozjechał psa, wszystko nagrał telefonem. Szczeniak znaleziony na ulicy. Ktoś go podpalił …Oprawca połamał kotce tylne nogi, musiał strzelać z bliskiej odległości…Zabił psa młotkiem. Tłumaczył, że zwierzę niszczyło mu meble w domu. Psa powiesił na drzwiach od stodoły. Ktoś bestialsko zabił psa, wcześniej odciął mu łapy. .Zabił psa drewnianym kołkiem..Porzucane, katowane, dręczone, głodzone i mordowane. Kupowane na prezent, a potem wyrzucane. Zwierzęta traktowane są jak przedmioty. Bo zwierzę, to przecież nie człowiek. Biją, kopią, rąbią siekierą. Mordują z zimną krwią. A te potwory , ci zwyrodnialcy,te ludzkie bestie to… nasi osób boi się reagować, bo obawia się konfliktu sąsiedzkiego, a nawet zemsty. To też trzeba brać pod uwagę. Ale w pewnym momencie trzeba sobie powiedzieć, co jest ważniejsze w sytuacji, gdy od naszej interwencji może zależeć życie wilka. Dlaczego polscy myśliwi straszą złym wilkiem ? Jaka kasa za tym stoi? Część II krzywdzie zwierząt częściej się dziś mówi. Wzrasta też liczba przestępstw ujawnianych, ale wzrasta dlatego, że zwiększyła się świadomość społeczna. Ludzie częściej reagują na przypadki niehumanitarnego traktowania zwierząt .Dawniej historiom o skrzywdzonych zwierzętach trudniej było przebić się do masowej świadomości. Dziś pomaga przede wszystkim internet i media społecznościowe. To tam r organizacje pokazują porzucone, skatowane i nieszczęśliwe czworonogi. Opisują, co spotkało ich z rąk ludzi. Zwiększa się świadomość, ale… Zdarza się, że policjanci zniechęcają do zgłaszania takich spraw. Pod tym względem lepiej jest w przypadku prokuratorów. Ważne jest jednak to, żeby na miarę swoich możliwości pomóc policji i prokuraturze – gromadząc materiał dowodowy: zdjęcia, nagrania, dane świadków, opinię weterynarza… bo uzyskanie prawomocnego skazania sprawcy przemocy wciąż jest pewnego rodzaju w przeważającej liczbie przypadków są zbyt pobłażliwe, a to niedopuszczalne. Ktoś, kto krzywdzi zwierzęta, za chwilę może zwrócić się przeciwko ludziom. A na przeciw nich stają Ci którzy bronią praw tych najsłabszych ..Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt MONDO CANE powstała, by pomagać zwierzętom, na stronie fundacji czytamy:…Nazwa to jednocześnie tytuł wstrząsającego filmu o złych „pieski świat” używa się wtedy gdy chce się powiedzieć, że istnieje zło i nieszczęście. organizacja społeczna, której głównym celem jest działanie na rzecz humanitarnego traktowania zwierząt poprzez stanowienie prawa dla zwierząt, edukację jak i zapewnienie im odpowiednich warunków bytowania na co Fundacji jest Katarzyna Śliwa-Łobacz -konsultant społeczny w Parlamentarnym Zespole Przyjaciół ZwierzątWiceprezesem Fundacji jest wybitna aktorka i obrończyni zwierząt – Anna na polowaniach? Jak minister pomaga myśliwym ominąć Społeczni ds. Ochrony Zwierząt z Fundacji MONDO CANE przeprowadzają ok. 200 interwencji rocznie mających zapobiegać aktom okrucieństwa wobec zwierząt. Zapobiegać i karać tych ,którzy okrucieństwa się dopuścili .. Jako organizacja, której statutowym celem jest działanie na rzecz ochrony zwierząt Fundacja MONDO CANE bierze udział jako oskarżyciel posiłkowy w sprawach karnych przeciwko osobom, które dopuściły się znęcania nad zwierzętami .DZIĘKI FUNDACJI MONDO CANE CORAZ CZĘŚCIEJ SPRAWCY SĄ WYKRYWANI I KARANI !!! tylko w tym roku :1. sąd Rejonowy w Toruniu – sprawa psa Fijo – 1,5 rokubezwzględnego pozbawienia wolności, zakaz posiadania zwierząt na 10 lat,zwrot zł kosztów leczenia 2. – Sąd Rejonowy Chorzów – wyrok za pobicie i utopienie psa – 6m-cy bezwzględnego pozbawienia wolności, 5 lat zakazu posiadania zwierząt3. maj – sąd rejonowy Poznań, za uderzenie psa ręką – grzywna, przepadekpsa na rzecz fundacji4. – Sąd Rejonowy w Sejnach – dwóch sprawców – za zabicie psasiekierą – 1 rok bezwzględnego więzienia i 1 rok i 2 miesiącebezwzględnego pozbawienia wolności5. maj – Sąd Rejonowy w Wieluniu – za wyrzucenie psa z samochodu – 10 m-cy w zawieszeniu na 3 lata6. Sąd Rejonowy w Kutnie – sprawa schroniska w Kotliskach – właścicielskazany na 1 rok w zawieszeniu na 3 lata, za znęcanie się nadzwierzętami w schronisku, zakaz pracy ze zwierzętami na 8 latAKTUALNIE OKOŁO 30 SPRAW W TOKU…Fundacja MONDO CANE powstała, by pomagać na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt MONDO CANEul. Grodziska 13, 96-321 Żabia @
Informacja z grupy: NIE!!!DLA BANDYTÓW MALTRETUJĄCYCH ZWIERZĘTA! Sienno Taki obraz nędzy i rozpaczy pojawił się dziś na rynku. Nikt pieska nie zna, nikt nie kojarzy… Oczywiście znalazła się grupa ludzi którzy nie mogli tak po prostu przejść obok. Piesek który okazał się dziewczynką został złapany i bardzo awaryjnie zabezpieczony. Niestety na dłuższy czas nie może zostać w miejscu w którym obecnie przebywa. Czy ktoś zna w okolicy Ostrowca Świętokrzyskiego, Iłży lub Radomia kogoś kto mógłby pomóc? Kto mógłby przejąć sunię? Może jakaś fundacja? Bardzo proszę o pomoc – czytamy wpis Pani Żanety Wolskiej. Więcej informacji TUTAJ. Źródło: NIE!!!DLA BANDYTÓW MALTRETUJĄCYCH ZWIERZĘTA! maltretowanie zwierzątSienno